Ryushinkai w sieci

Czas epidemii nie jest łaskawy dla nas wszystkich. Brak możliwości spotykania się bardzo skutecznie ograniczyło nasze zdolności do przeprowadzania treningów, czyli jakby nie patrzeć całkowicie je uniemożliwiło.

Znalezienie wyjścia z tej sytuacji okazało się sporym wyzwaniem logistycznym i merytorycznym. Głównym problemem było przerobienie form treningu tak aby każdy mógł trenować w zaciszu swojego domu, nie uszkadzając przy tym sobie sufitu.

Czasami przygotowanie do treningu nie było łatwe, bo przeszkadzały siły wyższe.

Mniejszym, aczkolwiek dość poważnym kłopotem było znalezienie odpowiedniej platformy streamingowej, która udźwignęłaby dużą liczbę trenujących w jednym momencie osób.

Jednak finalnie udało się przenieść treningi naszego klubu do świata wirtualnego, tak aby każdy członek naszego klubu miał szansę z nich skorzystać.

 Mam nadzieję, że sytuacja w niedalekiej przyszłości się odmieni i na nowo będziemy mogli się spotkać na sali treningowej.

A na razie bądźcie bezpieczni i zdrowi !